Robert Staszewski Kancelaria Radcy PrawnegoRobert Staszewski - radca prawny
Odszkodowania i zadośćuczynienia

Zaniżone odszkodowanie z OC - jak się odwołać

Dostałeś z OC sprawcy wypłatę, która nie wystarcza na naprawę auta? Masz prawo się odwołać i dopłaty żądać. Ubezpieczyciel ma obowiązek naprawić całą szkodę, czyli przywrócić Twój samochód do stanu sprzed kolizji - a nie wypłacić tyle, ile akurat mu wygodnie.

Pierwszy krok jest prosty: składasz reklamację (odwołanie) do ubezpieczyciela, a jeśli ją odrzuci - idziesz do Rzecznika Finansowego albo do sądu o dopłatę. Poniżej pokazuję, dlaczego kwoty bywają zaniżane, jak to sprawdzić i jak działać.

Dlaczego ubezpieczyciele zaniżają odszkodowanie z OC

To nie przypadek. Kosztorys z towarzystwa bardzo często jest niższy od realnej naprawy, bo stosuje się w nim kilka powtarzalnych chwytów.

Efekt jest zawsze ten sam - na papierze naprawa wychodzi tanio, a w warsztacie okazuje się, że pieniędzy brakuje.

Masz prawo do pełnego naprawienia szkody

Podstawa jest jasna. Zgodnie z Kodeksem cywilnym i ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, odszkodowanie ma w pełni pokryć Twoją szkodę. Chodzi o przywrócenie pojazdu do stanu sprzed kolizji.

Co to oznacza w praktyce:

Ważne: odszkodowanie należy się niezależnie od tego, czy naprawisz auto, czy nie. Szkodę liczy się od momentu jej powstania.

Metoda kosztorysowa czy rachunkowa

To dwa sposoby rozliczenia szkody i warto je rozróżnić.

Metoda kosztorysowa

Ubezpieczyciel wylicza koszt naprawy na podstawie kosztorysu (kalkulacji), a Ty dostajesz pieniądze "do ręki". Sam decydujesz, czy i jak naprawisz auto. To właśnie tutaj najczęściej dochodzi do zaniżeń, bo kalkulacja bywa naciągana w dół.

Metoda rachunkowa (serwisowa)

Rozliczasz się na podstawie faktur za faktyczną naprawę. Naprawiasz auto w warsztacie, zbierasz rachunki i żądasz zwrotu rzeczywistych kosztów. Jeśli faktura jest wyższa niż wypłata - masz mocny argument do dopłaty.

Nie musisz godzić się na kwotę kosztorysową, jeśli realna naprawa kosztowała więcej. Faktura to twardy dowód.

Jak sprawdzić, czy odszkodowanie zostało zaniżone

Najpierw dokładnie przeczytaj kosztorys, który dostałeś od ubezpieczyciela. Zwróć uwagę na stawki za roboczogodzinę, rodzaj części (oryginalne czy zamienniki) oraz wszelkie potrącenia.

Potem porównaj to z rzeczywistością. Masz kilka opcji:

Jeśli różnica jest wyraźna, masz podstawy, żeby walczyć o dopłatę.

Krok po kroku: jak się odwołać

  1. Zbierz dowody. Zdjęcia uszkodzeń, kosztorys ubezpieczyciela, kalkulację z warsztatu lub od rzeczoznawcy, faktury za naprawę, jeśli już ją przeprowadziłeś.
  2. Złóż reklamację (odwołanie) do ubezpieczyciela. Napisz, z czym się nie zgadzasz (zaniżone stawki, potrącenia na częściach, zamienniki zamiast oryginałów), podaj swoją kwotę i dołącz dowody. Reklamację możesz złożyć pisemnie, mailowo albo przez formularz.
  3. Poczekaj na odpowiedź. Ubezpieczyciel ma co do zasady 30 dni na rozpatrzenie reklamacji. W szczególnie skomplikowanych sprawach termin może być dłuższy, ale wtedy musi Cię o tym poinformować.
  4. Jeśli reklamacja zostanie odrzucona - idź do Rzecznika Finansowego. Możesz poprosić o interwencję albo o postępowanie polubowne. To bezpłatne i czasem skłania ubezpieczyciela do dopłaty.
  5. Pozew o dopłatę. Jeśli to nie pomoże, pozostaje droga sądowa - żądasz różnicy między realną szkodą a tym, co wypłacono. Tu szczególnie przydaje się opinia rzeczoznawcy.

Jakie dowody zbierać

Im lepsza dokumentacja, tym mocniejsza Twoja pozycja. Zbieraj:

Do kiedy możesz dochodzić roszczeń (przedawnienie)

Roszczenia z umowy ubezpieczenia co do zasady przedawniają się po 3 latach. Termin liczy się zwykle od dnia, w którym dowiedziałeś się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia.

Jeśli szkoda powstała w wyniku przestępstwa (na przykład spowodowania wypadku przez pijanego kierowcę), termin przedawnienia może być znacznie dłuższy. To zależy od okoliczności sprawy, więc jeśli masz wątpliwości - sprawdź to, zanim uznasz, że jest za późno. Często jest jeszcze czas na działanie.

Najważniejsze, żeby nie odpuszczać

Wielu kierowców przyjmuje pierwszą wypłatę, bo "nie chce się użerać". A to często właśnie zaniżona kwota, którą da się podnieść. Samo złożenie rzeczowej reklamacji z dowodami potrafi zmienić decyzję ubezpieczyciela.

Jeśli nie masz pewności, czy Twoje odszkodowanie zostało zaniżone, albo nie wiesz, jak napisać odwołanie - napisz lub zadzwoń. Pierwsza, wstępna analiza Twojej sprawy jest bezpłatna. Sprawdzimy razem kosztorys i ocenimy, czy warto walczyć o dopłatę. Telefon: 693 70 70 78.

Masz podobną sprawę?

Pierwsza analiza sprawy jest bezpłatna. Opisz krótko sytuację, a podpowiem, jakie masz możliwości i co warto zrobić w pierwszej kolejności.

Umów konsultację  lub zadzwoń: 693 70 70 78

Najczęstsze pytania

Czy mogę żądać naprawy częściami oryginalnymi, skoro moje auto nie jest nowe?
Co do zasady tak. Odszkodowanie ma przywrócić pojazd do stanu sprzed kolizji. Jeśli w aucie były części oryginalne, masz prawo do naprawy takimi samymi, a nie tańszymi zamiennikami. Wiek auta sam w sobie nie odbiera Ci tego prawa.
Ile czasu ma ubezpieczyciel na rozpatrzenie reklamacji?
Co do zasady 30 dni od jej otrzymania. W szczególnie skomplikowanych przypadkach termin może być dłuższy, ale ubezpieczyciel musi Cię o tym poinformować i wyjaśnić przyczynę zwłoki.
Dostałem wypłatę z kosztorysu, ale naprawa kosztowała więcej. Co robić?
Zbierz faktury za naprawę i złóż reklamację o zwrot rzeczywistych kosztów. Faktura to mocny dowód, że kwota z kosztorysu była za niska. Jeśli ubezpieczyciel odmówi, pozostaje Rzecznik Finansowy i droga sądowa.
Czy odszkodowanie należy się, jeśli nie naprawię auta?
Tak. Szkodę liczy się od momentu jej powstania, niezależnie od tego, czy i jak naprawisz pojazd. Przy metodzie kosztorysowej dostajesz pieniądze i sam decydujesz, co z autem zrobisz.
Robert Staszewski - radca prawny, Wrocław

Prowadzę sprawy rozwodowe i rodzinne, o odszkodowania i zadośćuczynienia, windykacyjne oraz obsługę prawną firm. Jeśli potrzebujesz pomocy, napisz na kancelaria@robertstaszewski.pl lub zadzwoń 693 70 70 78.

Ten artykuł ma charakter ogólny i informacyjny. Nie zastępuje indywidualnej porady prawnej - każda sprawa jest inna, dlatego przed podjęciem decyzji warto skonsultować ją z radcą prawnym.