Zarzuty do nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym
Dostałeś z sądu nakaz zapłaty i czujesz, że robi się gorąco? Najpierw sprawdź jedną rzecz, bo od niej zależy wszystko: czy nakaz został wydany w postępowaniu nakazowym, czy upominawczym. To nie jest drobiazg. Od tego zależy, jaki środek obrony musisz wnieść.
W postępowaniu upominawczym wnosi się sprzeciw. W postępowaniu nakazowym wnosi się zarzuty do nakazu zapłaty. To dwa różne pisma, rządzące się różnymi zasadami. Jeśli pomylisz nazwę albo zasady, możesz stracić szansę na obronę. Dlatego ten artykuł jest o zarzutach - środku, który składasz, gdy masz nakaz nakazowy.
Jak rozpoznać, że masz nakaz w postępowaniu nakazowym
Nie zgaduj. Przeczytaj pouczenie, które jest dołączone do nakazu. Sąd ma obowiązek napisać Ci tam wprost, jaki środek przysługuje, w jakim terminie i do którego sądu go wnieść.
Jeśli w pouczeniu jest mowa o zarzutach - masz postępowanie nakazowe. Jeśli o sprzeciwie - to upominawcze. Zwykle nakaz nakazowy wydawany jest wtedy, gdy wierzyciel oparł żądanie na mocnym dokumencie, na przykład na wekslu, na zaakceptowanej przez Ciebie fakturze albo na pisemnym uznaniu długu. Jeśli kiedyś coś takiego podpisywałeś, tym bardziej zwróć uwagę.
Najważniejsze: nie sugeruj się potoczną nazwą. Liczy się to, co napisał sąd w pouczeniu. Przeczytaj je dwa razy.
Ile masz czasu - termin, którego nie wolno przegapić
Termin na wniesienie zarzutów wynosi obecnie miesiąc od dnia doręczenia Ci nakazu. Ale nie opieraj się na tym, co tu czytasz - sprawdź dokładny termin w pouczeniu dołączonym do Twojego nakazu. To pouczenie jest dla Ciebie wiążące i tego terminu musisz pilnować bezwzględnie.
Co to znaczy "doręczenie"? To dzień, w którym odebrałeś przesyłkę z sądu albo w którym minął termin jej awizowania. Od tego dnia liczy się czas. Nie od dnia, w którym usiadłeś i przeczytałeś pismo na spokojnie.
Jeśli odebrałeś nakaz, nie odkładaj koperty na później. Zegar już tyka. Lepiej zacząć działać dziś, niż obudzić się tydzień przed końcem terminu bez gotowego pisma i bez dowodów.
Dlaczego nakaz nakazowy jest groźniejszy
Tu jest sedno, które wielu osób zaskakuje. Nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym z chwilą wydania stanowi tytuł zabezpieczenia. Mówiąc po ludzku: wierzyciel nie musi czekać, aż nakaz się uprawomocni. Już teraz, zanim sprawa się skończy, może na jego podstawie zabezpieczyć Twój majątek - na przykład zająć rachunek bankowy albo wpisać hipotekę.
To dlatego nakaz nakazowy bywa bardziej dotkliwy niż upominawczy. Możesz mieć dobre argumenty, a mimo to czuć skutki finansowe jeszcze przed rozprawą. Tym bardziej nie ma czasu na zwlekanie. Wniesienie zarzutów to Twój sposób na to, żeby zawalczyć i nie dopuścić do tego, by nakaz się uprawomocnił.
Jak napisać zarzuty do nakazu zapłaty
Zarzuty to konkretne pismo procesowe. Musi spełniać wymogi formalne i zawierać Twoją obronę co do meritum. Oto z czego powinno się składać.
1. Określenie, co i w jakim zakresie zaskarżasz
Napisz wprost, że zaskarżasz nakaz zapłaty - w całości albo w części (na przykład tylko co do odsetek albo co do części kwoty). Podaj sygnaturę sprawy z nakazu. To pozwala sądowi od razu ustalić, czego dotyczy Twoja obrona.
2. Zarzuty merytoryczne, czyli dlaczego nie powinieneś płacić
To serce pisma. Przedstaw konkretne powody. Najczęściej spotykane to:
- Dług nie istnieje - nigdy nie powstał albo nie w takiej wysokości.
- Dług został spłacony - w całości lub w części. Jeśli płaciłeś, pokaż to.
- Przedawnienie - roszczenie jest już przedawnione i możesz odmówić zapłaty.
- Wady weksla - jeśli podstawą był weksel, sprawdź, czy jest prawidłowo wypełniony i czy odpowiada temu, na co się umawialiście (na przykład czy weksel in blanco nie został wypełniony niezgodnie z porozumieniem).
- Potrącenie - masz wobec wierzyciela własną wierzytelność i chcesz ją potrącić.
- Zawyżenie kwoty - żądanie jest wygórowane, na przykład w zakresie odsetek, kosztów czy dodatkowych opłat.
Nie wybieraj na siłę wszystkich naraz. Wybierz te, które naprawdę pasują do Twojej sytuacji, i każdy uzasadnij konkretem, a nie ogólnikami.
3. Wnioski dowodowe - zgłoś je w pismie
To bardzo ważne i często pomijane. Twoje twierdzenia trzeba czymś poprzeć. Wnioski dowodowe trzeba zgłosić - powołaj dokumenty (potwierdzenia przelewów, umowy, korespondencję), świadków, ewentualnie inne dowody. Im później je zgłosisz, tym większe ryzyko, że sąd ich nie dopuści. Dlatego nie chowaj argumentów na "później" - zbierz dowody od razu i dołącz je albo precyzyjnie wskaż.
Opłata od zarzutów
Wniesienie zarzutów wiąże się z opłatą sądową. Jej wysokość zależy od wartości przedmiotu sporu i od tego, w jakim zakresie zaskarżasz nakaz. Pismo nieopłacone w terminie może nie wywołać skutków, więc tę kwestię załatw od razu. Jeśli Twoja sytuacja finansowa jest trudna, w niektórych przypadkach można starać się o zwolnienie od kosztów - to warto omówić indywidualnie.
Co dzieje się dalej
Jeśli wniesiesz zarzuty w terminie i prawidłowo, nakaz nie uprawomocni się automatycznie. Sąd skieruje sprawę do dalszego rozpoznania, zwykle wyznaczy rozprawę. Na koniec sąd wydaje wyrok, w którym:
- utrzymuje nakaz w mocy - jeśli uzna, że roszczenie jest zasadne,
- zmienia nakaz - na przykład obniża zasądzoną kwotę,
- uchyla nakaz i oddala powództwo - jeśli przyzna Ci rację.
Innymi słowy: zarzuty otwierają realną drogę do tego, żeby sąd jeszcze raz, na poważnie, przyjrzał się sprawie.
Co grozi, jeśli przegapisz termin
To trzeba powiedzieć bez owijania w bawełnę. Jeśli nie wniesiesz zarzutów w terminie (albo zrobisz to wadliwie), nakaz zapłaty się uprawomocni. Prawomocny nakaz ma moc prawomocnego wyroku. Wtedy:
- wierzyciel uzyskuje tytuł, na podstawie którego może wszcząć egzekucję komorniczą,
- komornik może zająć Twoje wynagrodzenie, rachunek bankowy, ruchomości,
- obrona staje się dużo trudniejsza - okazja na merytoryczną walkę w zwykłym trybie przepada.
Dlatego nie liczy się to, czy masz rację. Liczy się to, czy zdążysz z nią dojść do sądu na czas.
Nie czekaj - sprawdźmy to razem
Jeśli właśnie dostałeś nakaz zapłaty, najgorsze, co możesz zrobić, to odłożyć go na bok. Termin biegnie od doręczenia i nie da się go cofnąć. Zanim podejmiesz decyzję, zadzwoń - oferuję bezpłatną wstępną analizę Twojej sprawy. Razem ustalimy, czy masz nakaz nakazowy, ile dokładnie masz czasu i jakie zarzuty realnie warto podnieść.
Im wcześniej się odezwiesz, tym więcej możemy zdążyć przygotować spokojnie i porządnie. Telefon: 693 70 70 78, e-mail: kancelaria@robertstaszewski.pl. Robert Staszewski, radca prawny, Wrocław.
Masz podobną sprawę?
Pierwsza analiza sprawy jest bezpłatna. Opisz krótko sytuację, a podpowiem, jakie masz możliwości i co warto zrobić w pierwszej kolejności.
Umów konsultację lub zadzwoń: 693 70 70 78Najczęstsze pytania
Ten artykuł ma charakter ogólny i informacyjny. Nie zastępuje indywidualnej porady prawnej - każda sprawa jest inna, dlatego przed podjęciem decyzji warto skonsultować ją z radcą prawnym.
