Robert Staszewski Kancelaria Radcy PrawnegoRobert Staszewski - radca prawny
Spadki

Zachowek - komu przysługuje i jak go obliczyć

Jeśli zostałeś pominięty w testamencie albo dostałeś znacznie mniej, niż dostałby cię los z mocy ustawy, prawo daje ci pewną ochronę. Nazywa się ona zachowek. To kwota pieniędzy, której możesz domagać się od osób, które po zmarłym dostały majątek - mimo że ciebie w testamencie nie uwzględniono.

W skrócie: zachowek przysługuje najbliższym (dzieciom, wnukom, małżonkowi, czasem rodzicom), wynosi co do zasady połowę tego, co dostaliby z ustawy, a dla osób małoletnich i trwale niezdolnych do pracy - dwie trzecie. Poniżej tłumaczę spokojnie, komu się należy, jak go policzyć i przeciwko komu skierować roszczenie.

Po co w ogóle istnieje zachowek

Każdy może rozporządzić swoim majątkiem w testamencie. Może zapisać wszystko jednej osobie, a o pozostałych w ogóle nie wspomnieć. Może też za życia rozdać majątek w darowiznach. Gdyby na tym koniec, najbliższa rodzina mogłaby zostać z niczym.

Zachowek jest właśnie po to, żeby tak się nie stało. To minimum, które prawo gwarantuje najbliższym - niezależnie od tego, co zmarły napisał w testamencie i komu rozdał majątek. Nie chodzi o to, żeby unieważnić wolę zmarłego, tylko żeby najbliżsi dostali pewną wartość pieniężną.

Komu przysługuje zachowek

Krąg osób uprawnionych jest węższy niż przy zwykłym dziedziczeniu. Zachowek może przysługiwać:

Jest jednak ważny warunek. Te osoby mają prawo do zachowku tylko wtedy, gdyby w danej sytuacji były powołane do spadku z ustawy. Mówiąc po ludzku: trzeba sprawdzić, czy gdyby nie było testamentu, ta osoba w ogóle by dziedziczyła.

Przykład: rodzice zmarłego nie dostaną zachowku, jeśli zmarły miał dzieci - bo wtedy z ustawy dziedziczyłyby dzieci i małżonek, a nie rodzice. Rodzeństwo, dziadkowie, dalsza rodzina, konkubent czy partner - im zachowek nie przysługuje.

Zachowek nie należy się też temu, kto został wydziedziczony (o tym niżej), kto odrzucił spadek albo został uznany za niegodnego dziedziczenia.

Ile wynosi zachowek

Wysokość zależy od sytuacji uprawnionego:

Te wyższe dwie trzecie to ukłon w stronę osób, które same nie mogą się utrzymać. Ułamek liczy się od udziału ustawowego, a nie od całego spadku - to częste źródło nieporozumień.

Jak obliczyć zachowek krok po kroku

Najlepiej pokazać to na liczbach. Wyobraź sobie taką sytuację. Zmarł ojciec. Miał dwoje dzieci - ciebie i twoją siostrę. Żony już nie było. W testamencie cały majątek zapisał siostrze, a o tobie nie wspomniał. Jesteś dorosły i zdolny do pracy.

  1. Ustal udział z ustawy. Gdyby nie było testamentu, dziedziczyłbyś razem z siostrą po połowie. Twój udział ustawowy to 1/2.
  2. Pomnóż przez ułamek zachowku. Jesteś dorosły i zdolny do pracy, więc bierzemy 1/2. Liczysz: 1/2 (udział) razy 1/2 (zachowek) = 1/4. Tyle wartości należy ci się jako zachowek.
  3. Ustal wartość, od której liczysz (substrat zachowku). To wartość spadku powiększona o niektóre darowizny zmarłego (o tym za chwilę).
  4. Odejmij to, co już dostałeś. Jeśli za życia ojca dostałeś darowiznę zaliczaną do zachowku albo coś zapisano ci w testamencie - tę wartość odejmuje się od należnego zachowku.

Załóżmy, że majątek ojca w chwili śmierci był wart 400 000 zł i nie było żadnych darowizn ani długów. Twój zachowek to 1/4 z 400 000 zł, czyli 100 000 zł. Tyle możesz żądać od siostry, która odziedziczyła całość.

Gdybyś był małoletni lub trwale niezdolny do pracy, ułamek wyniósłby 2/3, więc liczyłbyś: 1/2 razy 2/3 = 1/3. Zachowek to wtedy 1/3 z 400 000 zł, czyli około 133 000 zł.

Doliczanie darowizn

To kluczowa sprawa. Gdyby liczyło się tylko to, co zostało na dzień śmierci, łatwo byłoby pozbawić bliskich zachowku - wystarczyłoby rozdać majątek za życia. Dlatego do wartości spadku dolicza się niektóre darowizny zrobione przez zmarłego.

Wartość darowizny liczy się według stanu z chwili jej dokonania, ale cen z chwili ustalania zachowku. Są pewne wyłączenia - na przykład co do zasady nie dolicza się drobnych, zwyczajowych darowizn ani niektórych darowizn sprzed wielu lat na rzecz osób spoza kręgu uprawnionych. To bywa zawiłe, więc przy większych darowiznach warto sprawdzić szczegóły indywidualnie.

Przykład: ojciec z poprzedniego przykładu na rok przed śmiercią darował siostrze mieszkanie warte 300 000 zł, a na dzień śmierci zostało jeszcze 100 000 zł. Do podstawy doliczamy darowiznę: 100 000 + 300 000 = 400 000 zł. Twój zachowek to znów 1/4, czyli 100 000 zł - mimo że "na papierze" w spadku zostało tylko 100 000 zł.

Przeciwko komu kieruje się żądanie

W pierwszej kolejności zapłaty zachowku żądasz od spadkobierców - czyli osób, które odziedziczyły majątek (z testamentu lub ustawy). W naszym przykładzie to siostra.

Jeśli majątek został rozdany w darowiznach i od samych spadkobierców nie da się uzyskać pełnej kwoty, roszczenie można w określonych granicach kierować również do osób obdarowanych przez zmarłego. Obdarowany odpowiada jednak tylko do wysokości wzbogacenia, które mu z darowizny pozostało.

Przedawnienie - masz na to czas, ale ograniczony

Roszczenie o zachowek się przedawnia. Termin wynosi 5 lat. Liczy się go - co do zasady - od ogłoszenia testamentu (a w sytuacjach, gdy testamentu nie ma, od otwarcia spadku, czyli od śmierci spadkodawcy).

To dużo czasu, ale nie warto zwlekać. Po upływie terminu druga strona może odmówić zapłaty i nic z tym nie zrobisz. Jeśli masz wątpliwości, od kiedy liczyć termin w twojej sprawie, lepiej to sprawdzić wcześniej niż później.

Wydziedziczenie - kiedy zachowek nie należy się wcale

Spadkodawca może w testamencie kogoś wydziedziczyć, czyli pozbawić zachowku. Nie wystarczy jednak samo "nie chcę, żeby coś dostał". Wydziedziczenie jest skuteczne tylko z konkretnych, wskazanych w prawie powodów, a przyczynę trzeba podać w testamencie.

Powody wydziedziczenia to z grubsza:

Jeśli przyczyna jest nieprawdziwa albo nie mieści się w tych kategoriach, wydziedziczenie można podważyć i mimo wszystko domagać się zachowku. To częsty punkt sporu w takich sprawach.

Co zrobić, jeśli czujesz się pokrzywdzony

Najpierw warto policzyć, czy zachowek w ogóle ci się należy i ile mógłby wynosić. Potem zwykle próbuje się dogadać ze spadkobiercami polubownie - to szybsze i tańsze niż sąd. Dopiero gdy to nie wychodzi, pozostaje droga sądowa.

Jeśli to ty jesteś spadkobiercą, od którego ktoś żąda zachowku, też masz argumenty - można sprawdzić wartość majątku, doliczone darowizny, to co druga strona już dostała, czy nie było wydziedziczenia. Często kwota, której się żąda, jest zawyżona.

Warto też wiedzieć, że od 2023 r. spadkobierca zobowiązany do zapłaty zachowku może w niektórych sytuacjach żądać rozłożenia go na raty, a w wyjątkowych wypadkach również odroczenia terminu płatności albo obniżenia sumy zachowku. Sąd bierze pod uwagę sytuację osobistą i majątkową zarówno uprawnionego, jak i zobowiązanego. To realna furtka, gdy jednorazowa wypłata całej kwoty oznaczałaby np. konieczność sprzedaży mieszkania.

Sprawy spadkowe bywają trudne nie tylko prawnie, ale i rodzinnie. Jeśli chcesz wiedzieć, na czym stoisz, zapraszam na bezpłatną wstępną analizę sprawy. Spokojnie przejdziemy przez liczby i powiemy, czy i ile realnie wchodzi w grę. Zadzwoń pod numer 693 70 70 78 albo napisz na kancelaria@robertstaszewski.pl.

Masz podobną sprawę?

Pierwsza analiza sprawy jest bezpłatna. Opisz krótko sytuację, a podpowiem, jakie masz możliwości i co warto zrobić w pierwszej kolejności.

Umów konsultację  lub zadzwoń: 693 70 70 78

Najczęstsze pytania

Czy zachowek należy się, jeśli w testamencie nic mi nie zapisano?
Tak, właśnie wtedy zachowek ma sens. Jeśli należysz do kręgu uprawnionych (dzieci i wnuki, małżonek, czasem rodzice) i byłbyś powołany do spadku z ustawy, a w testamencie cię pominięto, możesz żądać zapłaty zachowku od spadkobierców.
Czy zachowek dostaję w pieniądzach, czy w częściach majątku?
Co do zasady zachowek to roszczenie pieniężne - domagasz się określonej kwoty, a nie konkretnych rzeczy ze spadku. Nie stajesz się przez to współwłaścicielem mieszkania czy domu, tylko masz prawo do zapłaty.
Mam dużo czasu na zachowek?
Roszczenie przedawnia się po 5 latach, liczonych zwykle od ogłoszenia testamentu (a gdy testamentu nie ma - od śmierci spadkodawcy). To sporo czasu, ale po jego upływie druga strona może odmówić zapłaty, dlatego nie warto zwlekać i lepiej sprawdzić swoją sytuację odpowiednio wcześnie.
Robert Staszewski - radca prawny, Wrocław

Prowadzę sprawy rozwodowe i rodzinne, o odszkodowania i zadośćuczynienia, windykacyjne oraz obsługę prawną firm. Jeśli potrzebujesz pomocy, napisz na kancelaria@robertstaszewski.pl lub zadzwoń 693 70 70 78.

Ten artykuł ma charakter ogólny i informacyjny. Nie zastępuje indywidualnej porady prawnej - każda sprawa jest inna, dlatego przed podjęciem decyzji warto skonsultować ją z radcą prawnym.